TVN skarży się na rozporządzenie KRRiTv

Podobno TVN złożyła do RPO skargę w sprawie niezgodności z ustawą o radiofonii i telewizji (ustawa z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji; Dz. U. z 2004 r. Nr 253, poz. 2531) rozporządzenia Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z dnia 20 września 2005 r. w sprawie sposobu prowadzenia przez nadawcę ewidencji czasu nadawania audycji wytworzonych pierwotnie w języku polskim, audycji europejskich i audycji europejskich wytworzonych przez producentów niezależnych oraz czasu jej przechowywania (Dz. U. z dnia 14 października 2005 r.).

Trzeba się rozwijać, no więc postanowiłem przyglądać też tematom, z którymi dotychczas raczej nie miałem do czynienia. Na początek rzucam się na głęboką wodę, tj. szczegóły działania nadawców radia i telewizji.

Podobno TVN złożyła do RPO skargę w sprawie niezgodności z ustawą o radiofonii i telewizji (ustawa z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji; Dz. U. z 2004 r. Nr 253, poz. 2531) rozporządzenia Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji z dnia 20 września 2005 r. w sprawie sposobu prowadzenia przez nadawcę ewidencji czasu nadawania audycji wytworzonych pierwotnie w języku polskim, audycji europejskich i audycji europejskich wytworzonych przez producentów niezależnych oraz czasu jej przechowywania (Dz. U. z dnia 14 października 2005 r.).

Otóż, na podstawie przepisów ustawy, nadawca zobowiązany jest do przeznaczania określonego czasu na audycje/ programy wytworzone pierwotnie w języku polskim, czy też audycje europejskie wytworzone przez producentów niezależnych (nota bene czasami nie wiadomo dlaczego raz pisze nasz ustawodawca audycje, a raz tylko programy telewizyjne, choć ma to miejsce w tym samym artykule, np. art. 15a ust.1). Natomiast Krajowa Rada Tego i Owego  miała określić w rozporządzeniu:

1)   sposób prowadzenia przez nadawcę ewidencji czasu nadawania, 2)  czas przechowywania ewidencji, nie krótszy niż 1 rok,

3)  zakres informacji zawartych w ewidencji, w tym dane o terminie rozpowszechniania audycji, rzeczywisty czas trwania audycji, tytuł i producenta audycji

–          uwzględniając możliwość prowadzenia ewidencji w formie elektronicznej, konieczność zapewnienia przejrzystości oraz jawności informacji znajdujących się w ewidencji oraz nieobciążania nadawców nadmiernymi utrudnieniami i kosztami w związku z prowadzeniem ewidencji

Zdaniem TVN (podobno), nieprawidłowy jest m.in. § 3 ust. 2 rozporządzenia, który zawęża zakres pojęcia audycji dla potrzeb prowadzonej przez nadawcę ewidencji, wyłączając z tej kategorii audycje wytworzone w języku polskim, na podstawie zagranicznych licencji, których pierwotna rejestracja została dokonana w języku innym niż polski oraz audycje wytworzone na podstawie zagranicznych licencji, jeśli audycje powstały na podstawie scenariusza wytworzonego pierwotnie w innym języku niż polski.

Rzeczywiście, patrząc na przepisy ustawy, można dojść do wniosku, że rozporządzenie w tym zakresie jest nieprawidłowe, bo przekroczono chyba delegację ustawową (a wiec jest niekonstytucyjne). Zgodnie ze stanowiskiem przyjętym w doktrynie (zob. np. K. Kaszubowski [w:] J. Warylewski (red.), T. Bąkowski, P. Bielski, K. Kaszubowski, M. Kokoszczyński, J. Stelina, G. Wierczyński, Zasady techniki prawodawczej. Komentarz, Warszawa 2003 i judykaturze, normy prawne tworzone na podstawie przepisu kompetencyjnego nie mogą przyjmować rozwiązań odmiennych od unormowań w dotychczasowych aktach ustawodawczych. Rozporządzenie nie może wkraczać w sferę materii regulowanych innymi ustawami, nie może też treści w nich zawartych przekształcać, modyfikować czy syntetyzować, a nawet nie powinno ich powtarzać (orzeczenie z dnia 5 listopada 1986 r., U. 5/86, OTK 1986, nr 1, poz. 1). Akty podustawowe mogą zawierać wyłącznie regulacje uzupełniające to, co zostało uregulowane w ustawie i tylko w zakresie nieprzesądzającym o istotnych elementach danej konstrukcji (wyrok z dnia 20 czerwca 2002 r., K. 33/01, OTK-A 2002, nr 4, poz. 44; zob. też wyrok z dnia 1 września 1998 r., U. 1/98, OTK 1998, nr 5, poz. 65).

Tymczasem, skoro ustawa o radiofonii i telewizji przedstawia definicję audycji wytworzonych pierwotnie w języku polskim – art. 4 pkt 5a ustawy i jednocześnie sama go nieco zawęża (w art. 15 ust. wyłącza np. serwisy informacyjne, reklamy, telesprzedaż, transmisje sportowe), a jednocześnie nie upoważnia Krajowej Rady do uzupełnień i precyzowania (mowa tylko o sposobie prowadzenia ewidencji), to tym samym § 3 ust. 2 rozporządzenia, który zawęża zakres pojęcia audycji wyraźnie wkracza w materię ustawową i ją znacząco modyfikuje (w piśmiennictwie i orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego, przyjmuje się też, że przepis upoważniający podlega jedynie wykładni gramatycznej i dla rekonstrukcji jego treści stosowanie wykładni funkcjonalnej (celowościowej) jest niedopuszczalne.

Podobne zastrzeżenia można mieć też do § 4 pkt 13 rozporządzenia, który mówi np. o tym, że  w odniesieniu do audycji zarejestrowanych i nadanych w języku polskim, nietłumaczonych z języka obcego i niedubbingowanych, jeśli audycja została wytworzona na podstawie licencji, to ewidencja czasu nadawania obejmuje nie tylko język pierwotnej rejestracji audycji i język, w którym został wytworzony pierwotny scenariusz audycji, ale – i tu największa niespodzianka – opis stanu faktycznego w zakresie pochodzenia licencji i ewentualnej adaptacji audycji dla polskiego odbiorcy! Tutaj wydaje się, że po pierwsze delegacja ustawowa nie daje upoważnienia do zobowiązania ewidencjonowania tak szczegółowych, po drugie delegacja ustawowa (nawet jeśli uznać, że zezwala na takie upoważnienie) wspomina mimo wszystko o konieczności nieobciążania nadawców nadmiernymi utrudnieniami i kosztami w związku z prowadzeniem ewidencji. No i jeszcze po trzecie, w tym opisanym przypadku § 4 pkt 13 in fine ustawodawca jest zmuszany do udostępniania swoich tajemnic handlowych!

« »