Sądy, domeny, regulaminy, problemy

Po części będzie to kontynuacja poprzedniego posta o Sądzie Arbitrażowym przy KIG do spraw domen internetowych, po części twórcze rozwinięcie tematu, a po części wreszcie, kilka dodatkowych uwag i przemyśleń na temat sporów o domeny z końcówką „.pl”.

Po części będzie to kontynuacja poprzedniego posta o Sądzie Arbitrażowym przy KIG do spraw domen internetowych, po części twórcze rozwinięcie tematu, a po części wreszcie, kilka dodatkowych uwag i przemyśleń na temat sporów o domeny z końcówką „.pl”

Na początek pozwolę sobie przywołać treść pkt. 14 Zasad rejestracji i utrzymywania nazw domen internetowych obowiązujące od 18 grudnia 2002r. zamieszczonych na stronach NASK:

W przypadku wystąpienia osoby trzeciej do sądu polubownego przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji w Warszawie (dalej „Sąd Polubowny”) przeciwko Abonentowi, z roszczeniem o zaniechanie naruszania jej praw w wyniku zarejestrowania nazwy domeny, Abonent przystąpi do postępowania mediacyjnego, opisanego w Regulaminie Sądu Polubownego. Jeżeli nie zostanie zawarta pomiędzy Abonentem i osobą trzecią ugoda, kończąca postępowanie mediacyjne, Abonent doręczy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji podpisany zapis na Sąd Polubowny, nie później jednak niż w terminie wskazanym w wezwaniu do podpisania tego zapisu.

No więc widać wyraźnie, że Regulamin NASK odnosi się tylko do pierwszego z polskich sądów, rozstrzygających spory domenowe. Więc po co ten drugi sąd? Bo nawet załóżmy, że obie strony podpiszą zapis na Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej i może to mieć jakiś skutek. Ale przecież kto będzie zainteresowany podpisywaniem takiego zapisu. Skoro przepisy NASK mówią tylko o sądzie polubownym przy PIIT, to odmowa podpisania zapisu na SAKIG nie będzie powodowała sankcji określonych w pkt. 15 Regulaminu, a więc w szczególności ani nie nastąpi wstrzymanie możliwości korzystania z nazwy domeny, ani też rozwiązanie umowy.

Być może więc z tego powodu o tym sądzie na razie tak trochę cicho w sumie, bo nie bardzo wiedzą co z tym zrobić. No cóż. Być może rzeczywiście, bo niewątpliwie trzeba by zmienić regulamin.

Ale można się jeszcze przy okazji zastanowić nad innymi zmianami. Oto bowiem, przywołany pkt. 14 Regulaminu mówi m.in. o tym, że „Abonent przystąpi do postępowania mediacyjnego, opisanego w Regulaminie Sądu Polubownego”. Czy z tego zapisu wynika, że postępowanie mediacyjne jest obligatoryjne, czy nie? Normalnie powinno się wydawać, że nie. Zresztą w samym regulaminie sądu przy PIIT, jest mowa o tym, że Mediacje mogą poprzedzać wszczęcie postępowania arbitrażowego (art. 5 ust. ust. 2 Regulaminu). Mogą, a więc nie muszą. Wszystko to wydaje się logiczne. Zresztą trudno (chyba nie ma) znaleźć w orzeczeniach publikowanych na stronach PIIT, jakąś wzmiankę o tym, że strony prowadziły wcześniej postępowanie mediacyjne wedle regulaminu (nie ugodowe, niesformalizowane, ale właśnie to regulaminowe).

Ale miałem ostatnio taki przypadek, że chcieliśmy prowadzić spór przed sądem przy PIIT i druga strona nie chciała podpisać zapisu na sąd polubowny, zasłaniając się właśnie tym, że nie przeprowadziliśmy z nimi postępowania mediacyjnego zgodnie z regulaminem. I sam sąd nie bardzo wiedział co zrobić, bo przesyłał dwa razy pisma do tej strony, żeby się jednak określiła czy chce podpisać, czy nie. Ostatecznie sąd polubowny stwierdził, że nie chcieli podpisać i doszło do zawieszenia strony, a potem do rozwiązania umowy, ale mieli wyraźny z tym problem. Więc tak sobie myślę, że to też można by zmienić nieco, żeby była pełna jasność.

I wreszcie chciałem napisać o jeszcze innych zmianach, które mogłyby się znaleźć w Regulaminie NASK. Byłem bowiem w ostatni piątek, na nieco niezaplanowanym (zarówno z mojej, jak i organizatorów strony) zebraniu Instytu Prawa Własności Intelektualnej w Krakowie, gdzie swój bardzo ciekawy wykład wygłosił dr Podrecki. Po wykładzie wywiązała się równie ciekawa dyskusja, którą warto by odnieść do powyższych zapisów. Niestety miałem „różne” w Krakowie przygody i nie bardzo udało mi się przywieźć notatki, które skrupulatnie robiłem. Ale jest szansa, że pod koniec tygodnia je odzyskam, więc postaram się dodać jeszcze kilka zdań.

Po części będzie to kontynuacja poprzedniego posta o Sądzie Arbitrażowym przy KIG do spraw domen internetowych, po części twórcze rozwinięcie tematu, a po części wreszcie, kilka dodatkowych uwag i przemyśleń na temat sporów o domeny z końcówką „.pl”

Na początek pozwolę sobie przywołać treść pkt. 14 Zasad rejestracji i utrzymywania nazw domen internetowych obowiązujące od 18 grudnia 2002r. zamieszczonych na stronach NASK:

W przypadku wystąpienia osoby trzeciej do sądu polubownego przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji w Warszawie (dalej „Sąd Polubowny”) przeciwko Abonentowi, z roszczeniem o zaniechanie naruszania jej praw w wyniku zarejestrowania nazwy domeny, Abonent przystąpi do postępowania mediacyjnego, opisanego w Regulaminie Sądu Polubownego. Jeżeli nie zostanie zawarta pomiędzy Abonentem i osobą trzecią ugoda, kończąca postępowanie mediacyjne, Abonent doręczy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji podpisany zapis na Sąd Polubowny, nie później jednak niż w terminie wskazanym w wezwaniu do podpisania tego zapisu.

No więc widać wyraźnie, że Regulamin NASK odnosi się tylko do pierwszego z polskich sądów, rozstrzygających spory domenowe. Więc po co ten drugi sąd? Bo nawet załóżmy, że obie strony podpiszą zapis na Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej i może to mieć jakiś skutek. Ale przecież kto będzie zainteresowany podpisywaniem takiego zapisu. Skoro przepisy NASK mówią tylko o sądzie polubownym przy PIIT, to odmowa podpisania zapisu na SAKIG nie będzie powodowała sankcji określonych w pkt. 15 Regulaminu, a więc w szczególności ani nie nastąpi wstrzymanie możliwości korzystania z nazwy domeny, ani też rozwiązanie umowy.

Być może więc z tego powodu o tym sądzie na razie tak trochę cicho w sumie, bo nie bardzo wiedzą co z tym zrobić. No cóż. Być może rzeczywiście, bo niewątpliwie trzeba by zmienić regulamin.

Ale można się jeszcze przy okazji zastanowić nad innymi zmianami. Oto bowiem, przywołany pkt. 14 Regulaminu mówi m.in. o tym, że „Abonent przystąpi do postępowania mediacyjnego, opisanego w Regulaminie Sądu Polubownego”. Czy z tego zapisu wynika, że postępowanie mediacyjne jest obligatoryjne, czy nie? Normalnie powinno się wydawać, że nie. Zresztą w samym regulaminie sądu przy PIIT, jest mowa o tym, że Mediacje mogą poprzedzać wszczęcie postępowania arbitrażowego (art. 5 ust. ust. 2 Regulaminu). Mogą, a więc nie muszą. Wszystko to wydaje się logiczne. Zresztą trudno (chyba nie ma) znaleźć w orzeczeniach publikowanych na stronach PIIT, jakąś wzmiankę o tym, że strony prowadziły wcześniej postępowanie mediacyjne wedle regulaminu (nie ugodowe, niesformalizowane, ale właśnie to regulaminowe).

Ale miałem ostatnio taki przypadek, że chcieliśmy prowadzić spór przed sądem przy PIIT i druga strona nie chciała podpisać zapisu na sąd polubowny, zasłaniając się właśnie tym, że nie przeprowadziliśmy z nimi postępowania mediacyjnego zgodnie z regulaminem. I sam sąd nie bardzo wiedział co zrobić, bo przesyłał dwa razy pisma do tej strony, żeby się jednak określiła czy chce podpisać, czy nie. Ostatecznie sąd polubowny stwierdził, że nie chcieli podpisać i doszło do zawieszenia strony, a potem do rozwiązania umowy, ale mieli wyraźny z tym problem. Więc tak sobie myślę, że to też można by zmienić nieco, żeby była pełna jasność.

I wreszcie chciałem napisać o jeszcze innych zmianach, które mogłyby się znaleźć w Regulaminie NASK. Byłem bowiem w ostatni piątek, na nieco niezaplanowanym (zarówno z mojej, jak i organizatorów strony) zebraniu Instytu Prawa Własności Intelektualnej w Krakowie, gdzie swój bardzo ciekawy wykład wygłosił dr Podrecki. Po wykładzie wywiązała się równie ciekawa dyskusja, którą warto by odnieść do powyższych zapisów. Niestety miałem „różne” w Krakowie przygody i nie bardzo udało mi się przywieźć notatki, które skrupulatnie robiłem. Ale jest szansa, że pod koniec tygodnia je odzyskam, więc postaram się dodać jeszcze kilka zdań.

« »