Rekordowe odszkodowanie za naruszenie znaku towarowego

Sprawa jest już dość stara, ale jak dotąd nic o niej nie słyszałem, więc w ramach ciekawości przytaczam to na co natrafiłem. Chodzi o spór pomiędzy producentami kakao: Maspexem i Gellwe. A dokładnie nie o sam spór, co o jego zakończenie. A żeby być jeszcze bardziej precyzyjnym, nawet nie o samo zakończenie, co o pieniążki. Pieniążki zapłacone za naruszenie prawa do znaku towarowego. Ponad milion złotych.

Nic nie słyszałem jakoś o tej sprawie, bo chyba nikt nie pisał specjalnie. Sprawdziłem nawet w archiwum Rzeczpospolitej i okazało się, że była tylko bardzo krótka notatka i to jeszcze na stronach Ekonomia i Rynek, więc mogłem nie wiedzieć. Teraz więcej informacji znalazłem na stronach, czasem przeze mnie odwiedzanych, o czym już wspominałem – Polskiego Stowarzyszenie Wytwórców Produktów Markowych ProMarka.

Tak więc po 10-ciu latach procesowania się, Gellwe ma zapłacić ponad 1 (jeden) milion złotych Maspexowi, tytułem „wydania osiągniętej przez firmę Gellwe korzyści majątkowej uzyskanej w następstwie bezprawnego naruszenia praw do znaków towarowych”. Kwota ogromna, dlatego warto o niej wspomnieć.

W sumie dobrze, że sądy zasądzają coraz częściej wysokie odszkodowania, bo do tej pory (w sumie często nadal) sądy boją się zasądzać wysokie kwoty, uważając, że to niemoralne, nieopłacalne, niegodziwe, sprzeczne z zasadami współżycia społecznego etc. Ostatnio spotkałem się z orzeczeniem jednego sądu okręgowego, który stwierdził że honorarium autorskie za napisanie opinii prawnej, to jego zdaniem najwyżej 100,00zł, bo on nie widzi potrzeby płacenia więcej. Bez komentarza. Zresztą w w dzisiejszej Rzeczpospolitej też mamy artykuł o tym, jak to czasem sądy natchnione chyba jakąś socjalistyczną indoktrynacją odmawiają wypłaty rekompensat za utratę posady przez menadżerów. Bo to niegodziwe kwoty są. Totalna bzdura. Niestety.

Z drugiej strony, mało mamy niestety informacji o istocie sporu pomiędzy Maspexem a Gellwe, więc trudno ocenić do końca, czy to wszystko jest ok. Nieznany też uzasadnienia, przede wszystkim dotyczącego naruszenia prawa do znaku. Bo czy opakowania są podobne to do końca mnie nie przekonuje na pierwszy „rzut oka” (opakowania oraz inne informacje można zobaczyć m.in. w relacji TVN24, którą można ściągnąć ze stron ProMarki. Do tego dochodzi jeszcze krótkie sprawdzenie bazy danych UPRP, gdzie widnieje kilka bardzo podobnych opakowań, więc może tak się po prostu zawsze oznacza kakao, albo pewien rodzaj kakao? Nie wiem. Za mało mam informacji, ale wyrok warto odnotować.

Jakby ktoś miał więcej informacji w tej sprawie a także/lub sygnaturę sprawy, to będę wdzięczny za ich przekazanie. Poniżej dwa przykładowe opakowania kakao, niezależnie od tych pokazanych w materiale TVN24.

gellwe kakao.jpgvermina cacao.jpg
« »