Prawo reklamy i promocji

Na rynku ukazała się bardzo ciekawa i wartościowa pozycja pod red. prof. Elżbiety Traple, pt. „Prawo promocji i reklamy”. Spora to kolumbryna (1007 stron!), ale nieoceniona, ciekawa i przydatna. I w ogóle w samych superlatywach można się o niej wypowiadać. W każdym razie ja już kupiłem i zadowolony jestem bardzo…

Właściwie była o tym chyba już cały spis treści z „podziałem na role”

Tak naprawdę to ciężko się do czegoś przyczepić. Jak ktoś sobie zerknie do tego spisu treści, to zobaczy, że w pracy poruszono całość problematyki, która łączy się z reklamą i promocją. Teoretycznie brakuje rozważań dotyczących reklamy i promocji w Internecie, ale w przedmowie znajduje się wyjaśnienie, że autorzy odstąpili od pisania takiego rozdziału, gdyż nie chcieli dublować się z rozważaniami zawartymi w opracowaniu Prawo internetu pod red. P. Podreckiego (zob. tutaj, notabene napisana przez prawie tych samych autorów). Argument ten jest raczej racjonalny i przekonywujący. Jakkolwiek trzeba zaznaczyć, że odwołań do internetu w pracy nie brakuje. Czasem jest poświęcona temu całkiem spora uwaga (np. w sprawie umieszczenia cudzego znaku towarowego w reklamie w Internecie, czy w zakresie relacji między ustawą prawo prasowe, a ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną).

Jeśli chodzi o zawartość merytoryczną, to nie miałem jeszcze czasu tego gruntownie zbadać (przypominam – 1007 stron), ale generalnie zawierzam tu doświadczeniu poszczególnych autorów znanych raczej ze skrupulatnego, rzeczowego i wyczerpującego podejścia do omawianych zagadnień. Jeden tylko rozdział udało mi się przeczytać (bo akurat był mi potrzebny), mianowicie rozważania dotyczące reklamy prasowej, które spisał Pan dr Marcin Ożóg (którego na marginesie pozdrawiam, o ile mnie pamięta i kojarzy, bo kiedyś na studiach jeszcze był uprzejmy spotkać się ze mną, pomóc mi w kilku sprawach związanych z konferencją, a nawet dał mi też później jeszcze trochę ciekawych materiałów, za które dziękuję. A na marginesie marginesu dodam dla niewtajemniczonych, że Pan Marcin jest wielce ciekawą osobą, bo nie dość że prawnik, to jeszcze poeta i to – jak twierdzą moi znajomi zajmujący się tą tematyką – całkiem niezły;) Tu odsyłam zainteresowanych w tej sprawie: fragmenty twórczości ). No ale wracając do rzeczy, rozdział napisany rzeczywiście bardzo fajnie. Dużo odwołań do wcześniejszych publikacji, poruszone wszystkie najważniejsze kwestie, przytaczane przykłady także z obcych porządków prawnych, a do tego pojawiają się własne koncepcje i to czasem bardzo śmiałe, ale zawsze bronione rzeczową i ciekawą argumentacją (np. w sprawie rozumienia art. 36 ust. 4 prawa prasowego).

Tak więc nic dodać nic ująć. W całej książce położono dość spory nacisk na ustawodawstwo Wspólnot Europejskich oraz orzeczenia wspólnotowych sądów, w konfrontacji z polskimi ustawami. Nie zabrakło nawet uwzględnienia jednak dyrektywy o 2005/29/WE o nieuczciwych praktykach handlowych, choć nie została ona jeszcze implementowana do naszego porządku krajowego (a termin się zbliża ).

Więc chyba tyle wystarczy. Niezależnie od tego, czy przedstawiana praca ma wady, czy nie, to i tak jest i będzie przez jakiś czas pozycja obowiązkowa na półkach tych, którzy interesują się tą tematyką. Choć ta cena……;) Poniżej jeszcze zdjęcie okładki i dokładne dane:

prawo reklamy i  promocji.jpg

Prawo reklamy i promocji

Elżbieta Traple, Joanna Adamczyk, Paweł Barta, Xawery Konarski, Wojciech Kulis, Paweł Litwiński, Zbigniew Okoń, Marcin Ożóg, Paweł Podrecki, Grzegorz Sibiga, Marek Świerczyński, Tomasz Targosz

« »