Na zdrowie!

Stary Rok się kończy, a Nowy się zbliża. Już tuż, tuż. Przy okazji różne rzeczy drogą kupna się nabywa i w sklepach natrafia. Jeden z nich szczególny. Gatunkowo pewnie wszechobecny za kilka dni na większości imprez. Markowo jednak szczególny, czym zaskarbił sobie moją uwagę na tych łamach.

Tak, rzecz dotyczy wódki. Dokładnie produktu nazwanego „Dębowa Polska Gool”. Trunek ten prezentuje się mniej więcej tak jak na poniższym zdjęciu.

Haha, 20… a co dalej? Można sobie markerem wpisać 2010, wszak o Sylwestrze piszę, więc w sam raz Polska goola w Nowym Roku. No nie. Oczywiście, że Polska gola można krzyczeć tylko na Euro 2012. Ale że 2012 zastrzeżone i jeden tylko organizator wie jak tego można używać i komu zezwalać, to trzeba sobie jakoś radzić.

Mnie osobiście co prawda nic tu nie przeszkadza, choć na pewno pojawią się oskarżenia, że to jakiś ambush marketing albo jeszcze coś gorszego. Ale litości! Każdy się może odnieść do tych mistrzostw (i każdej innej imprezy). Jak to pisałem przy dozwolonym użytku znaków towarowych: to nie żadne tabu, że Euro będzie w Polsce. I wszyscy się mogą z tego cieszyć. Także przedsiębiorcy-konkurenci. Dlatego Dębowa, wg mnie aż przesadnie boi się posądzenia pewnie o nieuczciwe praktyki, ledwie zakreślając o co chodzi (o dwatysiące który powiedz mi koteczku?). A jeszcze na oficjalnej stornie możemy przeczytać takie zastrzeżenie: „Dębowa Polska Goool” to projekt, który przypadnie do gustu zarówno kibicom piłki nożnej jak i koneserom Wódki Dębowej. Przygotowany został z myślą o przyszłych mistrzostwach, zarówno Europy jak i Świata. Na dnie specjalnie zaprojektowanej butelki umieszczone zostało mini boisko i piłeczka. Teraz każdy kibic może rozegrać swój mecz….”

o przyszłych mistrzostwach, zarówno Europy jak i Świata…. Polska Goola. Oby.

Choć może jednak lepiej chuchać na zimne. Wszak w grę wchodzą bądź co bądź ogoooomne pieniądze. Skoro pojawia się już na prawdziwą skalę naming rights i za nazwę hali sportowej płaci się 35 mln złotych? A jeśli temu otrzymujemy swoiste wcielenia reklam piwa bez-mrugnięcie okiem-alkoholowego i kreatywne pomysły to ok.

Tak czy inaczej, wznosząc kieliszek (niekoniecznie wódki) tuż przed 31 grudnia 2009, życzę w pierwszej kolejności Polsce goola, zarówno na mistrzostwach Europy jak i Świata;) ale przede wszystkim drogim Czytelnikom, przyjaciołom, znajomym i całkiem obcym którzy tu zaglądają i czasem swoje przemyślenia mi podsyłają wszelkiej pomyślności w nadchodzącym 2010, realizacji planów, zdrowia, spokoju, ale i ciekawych pomysłów, spraw, etc. Do siego!

« »