Klauzula napraw

Czas jest świąteczny i refleksyjny*), więc ciężko znaleźć chwilę na dłuższe rozprawki, ale wypada choć zaznaczyć, że wczoraj weszła w życie spora nowelizacja ustawy Prawo własności przemysłowej. Kiedyś już coś pisałem o tym, głównie cytując wywiad z prof. Kępińskim i wskazując projekt ustawy i jej uzasadnienie (obecnie link do tamtego uzasadnienia już nie działa). Dziś sprawa jest głośna zwłaszcza z uwagi na tzw. klauzulę napraw.

Przypomnę, że już chyba we wrześniu 2004r. Komisja Europejska zaproponowała wprowadzenie tzw. klauzuli napraw – poprawki do dyrektywy dotyczącej ochrony wzorów przemysłowych. Jak pisał w owym czasie w Rzeczpospolitej Pan Mateusz Rzemek, „Celem jest uniemożliwienie uzyskania ochrony prawnej tych wzorów (kształtów) widocznych elementów nadwozia (np. błotników, zderzaków, pokryw, reflektorów, lamp tylnych, szyb itp.), jeśli stanowią one część składową całościowego produktu. W odniesieniu do Polski jest to tym bardziej uzasadnione, że w naszym kraju w zasadzie nie działają producenci samochodów, których należałoby objąć szczególną ochroną ze względu na interes ekonomiczny kraju. Wiele podmiotów prowadzi natomiast działalność polegającą na produkcji części i podzespołów do pojazdów samochodowych”. Z kolej Sebastian Bojewski z Koalicji na rzecz Wolnego Rynku Samochodowych Części Zamiennych dodawał, że „Kilka miligramów farby to dla klienta kilkaset złotych różnicy. Tyle kosztuje logo producenta umieszczane na częściach zamiennych dostarczanych przez podwykonawców do producenta auta. Te same części, ale bez logo producenta, są oferowane przez poddostawców koncernów po znacznie niższej cenie”.

Po takich apelach i przyjęciu podobnych liberalnych rozwiązań w wielu krajach europejskich, rozpoczęto prace w polskim Sejmie. Opis przebiegu legislacyjnego można znaleźć na stronach Parlamentu, w tym zwłaszcza polecam prześledzenie posiedzeń komisji sejmowych. Tam można znaleźć kilka głosów dotyczących konstytucyjności takiego rozwiązania, zastosowania takich rozwiązań w innych krajach europejskich itp.

Ostatecznie dodany przepis brzmi następująco:

Art. 1061. 1. Ochrona z tytułu prawa z rejestracji wzoru nie przysługuje wytworowi, który stanowi część składową wytworu złożonego, używaną do naprawy tego wytworu w taki sposób, by przywrócić mu jego wygląd początkowy.
2. Osoby trzecie mogą korzystać z wytworu, o którym mowa w ust. 1, poprzez jego wytwarzanie, oferowanie, wprowadzanie do obrotu, import, eksport lub używanie wytworu, w którym wzór jest zawarty bądź zastosowany, lub poprzez składowanie takiego wytworu dla takich celów.

Konstytucyjność nowego art. 1061 jest zaś szczególnie interesująca. Pojawiły się już bowiem informacje o tym, że nowa regulacja zostanie zaskarżona do TK. Tak w Rzeczpospolitej sprzed kilku dni wskazuje Andrzej Kacperski, prezes Polskiej Izby Rzeczników Patentowych mówiąc, iż „Przepis jest dyskusyjny. Można uznać, że podważa fundamentalną zasadę prawa własności przemysłowej. Odbiera bowiem twórcom i właścicielom nowych rozwiązań prawo do nagrody za ich inwencję i poniesione nakłady. Premiuje jednostronnie producentów niemarkowych części zamiennych, nie tylko do samochodów”. Według prezesa PIRP przepis art. 1061 został też wprowadzony przedwcześnie, gdyż reguły unijne nie obligują naszego kraju jeszcze do tak radykalnego – jego zdaniem – rozwiązania.

Inne krytyczne głosy (albo co najmniej ostrożne w ocenie) wskazują, że „Producenci niedysponujący zaawansowanymi technologiami produkcji mogą więc wytwarzać części zamienne o takich samych kształtach, ale ich właściwości, w szczególności takie cechy jak trwałość, mogą różnić się od oryginalnych części zamiennych produkowanych przez producenta samochodów lub jego kooperantów (tak w Gazecie Prawnej nr 206 sprzed kliku dni pisał dr Paweł Podrecki, Inny artykuł w tej samej gazecie można znaleźć jeszcze tutaj). Z tym argumentem akurat moim zdaniem ciężko się zgodzić, bo większość części zamiennych będzie (czy jest) produkowana przez te same fabryki, które produkują „oryginalne” elementy.

*) ten tekst pisałem 2 listopada. Niestety przez jakieś dziwne błędy na stronie, od tamtego czasu nie mogłem się zalogować. wrzucam więc taki tekst, jaki napisałem w tamtej chwili, bez żadnych zmian dzisiaj, kiedy już mogę z powrotem administrować stroną.

Permalink
« »