Glosa do wyroku ETS z 25.01.2007 r. w sprawie C-48/05 Adam Opel

No cóż, tym razem to nie moja;) Chociaż strasznie chciałem napisać komentarz do tego orzeczenia Trybunału. Ale tak się zbierałem, zbierałem, po drodze wyszły jakieś inne artykuły (których też nie mogę skończyć – Piotrku przepraszam, ale w ten weekend na pewno się uda), itd., itp. No ale nie mogę w takiej sytuacji nie odnotować, że uprzedził mnie w tym Mistrz i Autorytet wielkiej klasy, bo sam prof. Ryszard Skubisz.

Wszystkich zainteresowanych odsyłam więc do najnowszego, grudniowego wydania Europejskiego Przeglądu Sądowego, nr 12/2007. Z braku czasu pozwalam sobie bez żadnych dopisków, zacytować tylko dwa fragmenty przedmiotowej glosy:


Trybunał w sposób niebudzący wątpliwości wyraził w komentowanym wyroku pogląd, że można zakazać używania znaku towarowego w przypadku podwójnej identyczności, jedynie wówczas, gdy takie używanie naraża lub może narazić na szwank funkcje znaku towarowego, „(…) w szczególności jego istotną funkcję, jaką jest dla konsumentów gwarantowanie pochodzenia towaru”. Używanie w obrocie gospodarczym oznaczenia identycznego z zarejestrowanym, przy spełnieniu innych warunków z art. 5 ust. 1 lit. a), stanowi naruszenie, jeżeli zagraża, jak to wynika z przytoczonej wypowiedzi ETS, funkcji gwarantowania pochodzenia towaru. Takie zagrożenie zakłada, że osoba trzecia będzie używać oznaczenia w celu odróżniania towarów na podstawie kryterium ich pochodzenia (używanie oznaczenia w charakterze znaku towarowego). Tylko w takim przypadku, w razie spełnienia innych przesłanek z tego przepisu, można mówić o naruszeniu prawa z rejestracji znaku towarowego. Używanie zarejestrowanego oznaczenia w obrocie gospodarczym w innym celu niż odróżnianie towarów nie stanowi naruszenia prawa z rejestracji, ponieważ nie jest objęte zakresem art. 5 ust. 1 lit. a) dyrektywy. Konieczne jest zatem ustalenie, czy znak identyczny z zarejestrowanym jest używany przez osobę trzecią dla takich samych towarów, jak objęte rejestracją, w celu odróżnienia towarów na podstawie ich pochodzenia z jednego i tego samego źródła (przedsiębiorstwa lub związku przedsiębiorstw pozostających pod jednolitą kontrolą). Dopiero takie używanie umożliwia potwierdzenie naruszenia prawa z rejestracji znaku towarowego. Przepis art. 5 ust. 1 lit. a) wymaga zatem, aby osoba trzecia używała oznaczenia w obrocie gospodarczym i aby to używanie polegało na przekazywaniu informacji o pochodzeniu towarów. (s. 43)

[…]

Wymóg używania oznaczenia w charakterze znaku towarowego, jak to wynika przede wszystkim z wyroku w sprawie Céline ma zastosowanie także do art. 296 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Dlatego konieczne jest ustalenie, w toku stosowania tego przepisu prawa polskiego, czy osoba trzecia używa oznaczenia w celu odróżnienia towarów na podstawie ich pochodzenia. W świetle powołanych przepisów, używanie oznaczenia w charakterze znaku towarowego nie występuje zarówno wówczas, gdy dane oznaczenie, pomimo że jest zarejestrowane jako znak towarowy, nie jest w dacie orzekania przez organ sądowy wyposażone w zdolność odróżniającą (choćby miało taką zdolność wcześniej, np. w dacie zgłoszenia do rejestracji), jak i wówczas, gdy wprawdzie legitymuje się taką zdolnością, ale jest używane w innym celu niż wskazanie na pochodzenie towaru z jednego i tego samego źródła. Przykładowo, pominięcie przez sąd orzekający kwestii funkcjonalnego sposobu używania przez osobę trzecią oznaczenia identycznego z zarejestrowanym znakiem i potwierdzenie, że w każdym przypadku używania w obrocie gospodarczym oznaczenia, braku zgody uprawnionego i „podwójnej identyczności” zachodzi naruszenie prawa z rejestracji znaku towarowego, jest w świetle komentowanego wyroku równoznaczne z naruszeniem przepisów prawa wspólnotowego, w brzmieniu ustalonym w orzecznictwie ETS. W toku procesu sądowego o naruszenie prawa z rejestracji należy ustalić, czy osoba trzecia w obrocie gospodarczym używa oznaczenia w celu odróżnienia towarów na podstawie ich pochodzenia. W toku tego badania konieczne jest ograniczenie uwagi do zachowania się osoby trzeciej. Dopiero ustalenie, że chodzi o używanie oznaczenia w wykonaniu funkcji oznaczenia pochodzenia (używanie jako takie) umożliwia dalsze badania innych przesłanek, w tym, czy używanie zagraża funkcji gwarancji pochodzenia towarów realizowanej przez znak towarowy osoby uprawnionej z tytułu rejestracji (używanie naruszające prawo z rejestracji znaku towarowego). W tej fazie ustala się sposób postrzegania przez przeciętnego odbiorcę – ze względu na używanie przez osobę trzecią – związku pomiędzy towarem osoby trzeciej a przedsiębiorstwem osoby uprawnionej z rejestracji. To „drugie” badanie jest metodologicznie odrębne od ustalenia sposobu używania znaku przez osobę trzecią. (s. 45)

Dla tych którzy chcieliby się więcej dowiedzieć o sprawie, polecam:
treśćwyroku ETS z dnia 25 stycznia 2007r., w sprawie C-48/05, Adam Opel AG przeciwko Autec AG, przy udziale Deutscher Verband der Spielwaren-Industrie eV.

treść opinii Rzecznika Generalnego (Ruiz-Jarabo Colomer), z dnia 7 marca 2006r. (niedostępna w języku polskim, tu w linku po angielsku)

kilka ciekawych postów na blogu ipkitten (w kolejności chronologicznej):
z dnia 7 marca 2006r.
z dnia 28 marca 2006r.
z dnia 25 stycznia 2007r.

Polecam też krótki komentarz na stronie Jenkins’a

No a ja… cóż. Może będzie jeszcze trochę czasu, to się zabiorę za coś większego w tym temacie. Wszak orzeczeń dotyczących znaków towarowych ETS’u jest coraz więcej, a tym bardziej w zakresie materii szczególnie mnie interesujących. Ot choćby orzeczenie z dnia 11 września 2007r. w sprawie Céline (C 17/06)……… Poczekamy zobaczymy. Miłej lektury tymczasem życzę.

« »