Donkiszoteria (?) przed ETS'em

Wczoraj, a więc dnia 12 maja 2009r. Dámaso Ruiz-Jarabo Colomer – Rzecznik Generalny Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich wydał opinię w głośnej sprawie, a właściwie sprawach połączonych C‑202/08 P i C‑208/08 P. Opinia dość obszerna, ale dla tych którym nie chce się czytać całości polecam jeden smaczek.

Oto bowiem w punkcie 4, tuż na początku znajdujemy taki oto fragment:

The science of heraldry evokes fights and adventures from other ages, such as that between Don Quixote and the Knight of the White Moon, so called because that glowing orb adorned his shield; but, fortunately, it is not a question of settling arguments regarding the ‘pre-eminence of beauty’ as between two ladies, but of using the heraldic art to define the limits of the protection of a national emblem.

Prawda, że świetne? Nieraz się zachwycałem amerykańskimi orzeczeniami, gdzie można znaleźć takie odskocznie, ostatnio też Tomek Rychlicki cytował inny „zbgrabny” kawałek, nota bene też z opinii rzecznika. U nas niestety się to zdarza rzadko. Choć ostatnio miałem taką sytuację, że w sprawie związanej z dochodzeniem roszczeń od linii lotniczych, sąd odwoławczy w ustnym uzasadnieniu wyroku uchylającego (szczęśliwie) wyrok sądu niższej instacji stwierdził mniej więcej coś takiego: „Sprawa związana jest lotami pasażerskimi i nie sposób odnieść wrażenia, że sąd I instacji uległ zbyt mocno temu nastrojowi, bo wysoko pofrunął w niebieskie przestworza we własnych rozważaniach”.

Pełny tekst opinii można zobaczyć tutaj, a ja mam nadzieję, że niedługo będę mógł coś więcej wspomnieć o moich przemyśłeniach na Artykuł 6 ter Konwencji Paryskiej.

« »