Biblioteki i wynagrodzenie twórców

Choć lada moment ukaże się chyba już numer marcowy, to mi dopiero udało się zaglądnąć do lutowego wydania PPH. Tam kilka ciekawych artykułów, w tym Zwalczanie nieuczciwych praktyk handlowych na podstawie dyrektywy 2005/29/WE – cz. I autorstwa Moniki Namysłowskiej. Artykuł ciekawy, zważywszy choćby na kilka moich postów w tym temacie już umieszczanych na blogów, ale skoro jak widać po tytule jest to część pierwsza, to więcej napiszę, jak będzie i druga (lub następne). Tymczasem słów kilka poświęcę innemu opracowaniu, znajdującemu się w tym czasopiśmie.

A będzie to rzecz o artykule zatytułowanym Wynagradzanie twórców z tytułu udostępniania utworów przez biblioteki Doroty Sokołowskiej. Uwagi mam zasadniczo trzy. Pierwsza neutralna (w stosunku do autorki), druga pozytywna, a trzecia … hmm, no jednak trochę nie wiem.

No więc tak. Po pierwsze nie wiem bowiem za bardzo czemu takie artykuły czasem znajdują się w PPH. Dla mnie to raczej czasopismo przydatne dla praktyki, do konkretnych problemów prawa cywilnego, prywatnego. Tymczasem uwagi autorki skupiają się raczej na problemach systemowych, na prawidłowej czy też nieprawidłowej implementacji dyrektywy WE itp. Brak natomiast odniesień kwestii, które będą lub mogą być wykorzystane bezpośrednio dla rozwiązania problemów stosowania prawa (a nie jego stanowienia). Gdyby taki artykuł pojawił się np. w Państwie i prawi to byłoby ekstra, a tak jakoś mi to nie pasuje trochę. Zastrzegam jednak, że to uwaga tylko i wyłącznie do redakcji, w żadnej mierze do autorki (zresztą nie wiem czy na pewno uwaga słuszna, może ktoś się nie zgodzi).

Druga uwaga jest taka (pozytywna, jak wcześniej zaznaczyłem), że p. Dorota Sokołowska zebrała na kilku w sumie zaledwie stronicach ogromną ilość informacji o sprawie, którą się zajęła. Są tam przedstawione i założenia dyrektywy Rady WE nr 92/100 z 19 listopada 1992r. dotyczącej prawa najmu i użyczania oraz określonych praw pokrewnych w zakresie własności intelektualnej i najważniejsze dla tematu przepisy, jest przywoływane prawo polskie (ustawa o prawie autorskim, ale też ustawa o bibliotekach) i to z całą historią nowelizacji, implementacji, jest szeroko omówiona sytuacja panująca na gruncie prawa francuskiego, jest spora bibliografia (tu warto może przywołać m.in. Wynagrodzenie dla właścicieli praw autorskich za udostępnianie ich dzieł w bibliotekach K. Klejna, „Biuletyn Informacyjny Biblioteki Narodowej 2001/1, s. 59-63), są odniesienia do innych europejskich porządków prawnych etc.. Słowem kopalnia wiedzy i materiału źródłowego dla osób, które chciałyby się tym tematem zająć. Więc brawa dla autorki i duże uznanie.

Ale, ale. Pomijając nawet to, że ten tekst dla praktyki ma moim zdaniem średnie znaczenie (co nie jest jednakże żadnym zarzutem do autorki), to brak w tekście i tak jakiejś pogłębionej refleksji nad stanem polskiego prawa oraz dosadniejszych (w ogóle?) uwag de lege ferenda. Z całego artykułu wyłapałem chyba dwa tylko zdanie oceniające implementację dyrektywy do polskiej ustawy. Oba są bardzo ogólne i brak w nich jakiejś wyraźnej analizy, uzasadnienia, zapisu procesu takiej a nie innej interpretacji. Pierwsze zdanie sprowadza się do tezy, że „aktualne regulacje (…) można uznać za niewystarczające” a drugie i zarazem ostatnie zdanie opracowania brzmi tak „[m]ożna postawić tezę, iż obecne brzmienie art. 28 pkt 1 prawa autorskiego całkowicie wyłącza możliwość wynagradzania twórców, co z kolei stoi w sprzeczności z art. 5 dyrektywy w zw. z art. 1 dyrektywy”. Koniec. Więc trochę mało. Tak mi się wydaje.

Ale może to też trochę wszystko z tego wynika, że nigdy się w ten problem nie zagłębiałem i jest mi on raczej obcy. Teraz wiem trochę więcej, dzięki temu tekstowi, nawet jeśli mnie nie do końca do siebie przekonał. Na pewno jednak, tak jak pisałem powyżej, jakby ktoś chciał się tym zająć szerzej, to musi to przeczytać. Do czego tak czy inaczej zachęcam.

« »